"Zabić Drozda" to książka, która została opublikowana w latach 60-tych w Stanach Zjednoczonych i wywołała jedną z wielu burz i dyskusji na temat panującego wówczas rasizmu. Harper Lee natomiast stała się znaną do dziś i cenioną pisarką pomimo, że napisała tylko tą jedną powieść. Za swoje dzieło otrzymała nagrodę Pulitzera a ekranizacja książki zdobyła Oskara w 1962 roku.
Jeśli miałabym określić książkę jednym słowem, powiedziałabym, że jest to kontrast. Głównymi bohaterami są dzieci, które poznajemy w chwili ich beztroskiego, wypełnionego zabawami życia. Mają akurat wakacje, więc nie ma co się dziwić, że całe dnie spędzają na dworze. Tak przy okazji - jakie dzieci były kiedyś kreatywne. Potrafiły sobie wystrugać zabawki z mydła, biegać cale dnie na dworze, wymyślać kryjówki, potwory, zabawy. Świat istniał bez klocków lego i lalek potrzebujących zastrzyków. No, ale powróćmy do tematu,
Mamy początek lat trzydziestych w małym miasteczku Maycomb. Z pozoru wszystko jest dobre i spokojne. Dzieci bawią się no właściwie w całej miejscowości, każdy ma swój rytm dnia i nic praktycznie nie jest w stanie go zaburzyć. Mieszkańcy pokazują jednak swoje prawdziwe oblicze, kiedy pewna młoda dama zostaje zgwałcona przez czarnoskórego. Rozpoczyna się proces, a wszystkie wydarzenia wokół niego stają się przejawem prawdziwych myśli mieszkańców na temat ich czarnoskórych sąsiadów. Możemy zauważyć, jak zdanie jednej osoby potrafi ślepo potwierdzać szereg innych. Zaobserwować można także niesprawiedliwość, która miała swoje silne oddziaływanie właśnie w ówczesnych czasach pod względem rasowym.
Moim zdaniem, proces jest tylko tłem. Głównym tematem jest etap przemian, który ma miejsce u wspomnianych dzieci. Proces dotyczy ich w silny sposób. Ich ojciec został bowiem wybrany na obrońcę. Dzieci będą miały przyspieszoną lekcję z pozornej uczciwości, ludzkiej nienawiści, stronniczości i innych złych reguł, które rządziły od zawsze. Będzie to trudna lekcja dla istotek, których świat był różowy i kolorowy. Teraz na własne oczy zobaczą i poczują, co to znaczy nienawiść ludzka i niesprawiedliwość.
Książka porusza bardzo ważne tematy i wierzę, że w latach sześćdziesiątych mogła wywołać ogromne wzburzenie wśród "idealnego" narodu amerykańskiego. To także dobra lekcja dla nas wszystkich. Cieszę się, że "Zabić drozda" jest teraz lekturą w szkołach. Mam nadzieję, że nie jest traktowana po macoszemu, ale wątki i motywy w niej zawarte są tak przerobione, aby trafiły do uczniów. Może uda im się nieco zastanowić nad swoim postępowaniem w szkole i je zmienić. Może dzięki temu ktoś w tym roku szkolnym nie zostanie kozłem ofiarnym!
Film - ciekawy. Bardzo spokojny, powolny. Urzekła mnie prawdziwa muzyka i hollywoodzkie studio nagraniowe. Drzewa nawet nie drgnęły, kiedy był podmuch wiatru:) Warto przeczytać książkę i obejrzeć film. Reżyser pominął parę faktów z książki, ale wyszczególnił te, które nie były aż tak mocno wyeksponowane w książce, a są także ważne i znaczące.
Harper Lee
Zabić drozda
Dom wydawniczy REBIS
420 stron





Umieściłam tą książkę na liście lektur do przeczytania w 2012. I na pewno będę chciała się z tą książką poznać.
OdpowiedzUsuń na zawszeteż mam tę książkę w planach w tym roku :)
OdpowiedzUsuń na zawszePowtórzę za moimi przedmówczyniami: mam ją w planach na rok 2012. Zawsze odwlekałam jej przeczytanie. A to w końcu bardzo znana powieść i trochę wstyd jej nie znać. Lista, którą sobie złożyłam z 10ma powieściami do przeczytania na rok 2012, na pewno pomoże mi zrealizować plan. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń na zawszeMnie książka ta zachwyciła! Filmu za to jeszcze nie widziałam :)
OdpowiedzUsuń na zawsze